Świadectwa sióstr zakonnych zaangażowanych w inicjatywy dla pokrzywdzonych


***

Jeśli ktoś został skrzywdzony, zraniony, inni powinni pomagać w naprawianiu krzywdy, także w przywracaniu poczucia sprawiedliwości. Tak po ludzku biorąc.

Ale wiem też i tego nieustannie doświadczam, że Bóg, który naprawdę jest Miłością Miłosierną, chce z całą swą mocą wkraczać w nasze życie, by uzdrawiać, wewnętrznie uwalniać, przywracać sens życia i poczucie sprawiedliwości wszystkim skrzywdzonym, zranionym.

I choć Jego działanie miłości jest nieporównanie głębsze i bardziej radykalne niż ludzkie, potrzebuje też do tego osób, które by o Nim dawały świadectwo i jednocześnie wspierały na sposób ludzki skrzywdzonych, zranionych.

***

Od dłuższego czasu widzę, że wiele osób pokrzywdzonych cierpi w milczeniu, albo ich słowom nie zawsze się dowierza, chciałabym chociaż tą kropelką swojego udziału dodać otuchy.

***

Cierpienie związane z wykorzystaniem seksualnym to doświadczenie m.in. ogromnej samotności, wręcz zabijającej. Bycie obok, gotowość na słuchanie – otwiera klatkę tej samotności. A przynajmniej daje taką możliwość i daje nadzieję. Mogę w tej posłudze być „otwieraczem klatek”, dla tych, którzy chcą wyjść.

Mam jednocześnie głębokie przekonanie, że Bóg jest Tym, który leczy. Spotkanie z Nim, odbudowanie zaufania do Niego tak, aby to Jego wpuścić w tę klatkę, w najciemniejsze miejsca pamięci i serca – to „droga światła”, powstawania z ran. Zaufania uczymy się w relacjach, więc  tworzenie przestrzeni zaufania i przyjęcia osoby jest zarazem: uzdrawiające i otwierające na relacje, na obecność Boga. Chcę uczestniczyć w tworzeniu takiej przestrzeni zaufania i słuchania. Bo Bóg jest Tym, który słucha.

***

Propozycja wyszła od Przełożonych, ale miałam wielkie pragnienie serca, by ofiarować osobiście coś dla Kościoła w tej sprawie. A przede wszystkim jak Pan dozwoli, to pomagać osobom wchodzić na drogę pojednania z sobą, z innymi ku wolności i przebaczeniu. 

***

Przez wiele lat pracowałam w podstawowej formacji zakonnej jako mistrzyni nowicjatu
i junioratu. I tu spotkałam się z problemem wykorzystania seksualnego. Wiem, że wielu młodych ludzi, ale też i w wieku dojrzałym, próbuje sobie poradzić z takimi doświadczeniami. Chcę ich wysłuchać, towarzyszyć im i pomagać przy pomocy łaski Pana Boga.

***

W głębi serca noszę miłość do Kościoła i troskę o jego odnowę. To dar Ducha Świętego. Dotyka mnie fakt, że oblicze Kościoła Chrystusowego jest tak mocno niszczone przez ludzki grzech. Boli mnie, kiedy człowiek cierpi w ukryciu, kiedy doznaje krzywdy wewnątrz wspólnoty Kościoła i czuje się bezradny. Często zostaje z tym problem sam. Wierzę, że poprzez współpracę w tym projekcie, oddając mój czas i predyspozycję do słuchania, będę mogła być wsparciem dla tych, którzy potrzebują być wysłuchani. Wierzę, że wspólnie z daną osobą – przy wsparciu specjalistów z Fundacji Świętego. Józefa – będziemy się starali znaleźć drogę prowadzącą do uzdrowienia, do odzyskania godności. Wierzę, że ten projekt jest jednym z tych kroków, który prowadzi do odnowy piękna oblicza człowieka, a tym samym oblicza Kościoła Chrystusowego.

Świadectwa sióstr zakonnych
zaangażowanych w inicjatywę #SiostryDlaZranionych i telefon zaufania #SiostryDlaSióstr

Data wpisu: 2022-02-02